Lohengrin i piękna Elsa

BokRobot leseutgave

Bøker

Gratis

Lohengrin i piękna Elsa

1 122 ord
Lohengrin i piękna ElsaUruchomiono: 2026-08-10 05:09Side 1 / 4

Lohengrin i piękna Elsa

Młoda księżna Brabancji, piękna Elsa, udała się na polowanie do lasu. Oddaliła się od swoich dwórek i usiadła, aby odpocząć pod rozłożystą lipą.

Była głęboko zaniepokojona, gdyż wielu panów i książąt zabiegało o jej rękę. Najbardziej natarczywy ze wszystkich był niezwyciężony bohater, hrabia Telramund, jej dawny opiekun, który od śmierci jej ojca rządził krajem żelazną ręką. Na łożu śmierci książę obiecał Telramundowi, że może poślubić Elsę, jeśli tylko ona wyrazi na to zgodę. Telramund nieustannie przypominał jej o tej obietnicy. Ale Elsa rumieniła się ze wstydu na samą myśl o takim związku, gdyż Telramund był surowym wojownikiem, znienawidzonym za okrucieństwo, tak jak budzącym strach swoją siłą. Co gorsza, przebywał on teraz na dworze króla Henryka z Saksonii, grożąc jej wojną, a nawet gorszymi nieszczęściami.

Illustrasjon til Lohengrin i piękna Elsa

W cieniu lipy Elsa rozmyślała o tym wszystkim i użalała się nad swoim osamotnieniem, nie mając brata ani przyjaciela, który stanąłby u jej boku. Wtedy słodki śpiew ptaków zdawał się ją pocieszać, i zapadła w łagodny sen. Podczas snu wydawało jej się, że z głębi lasu wychodzi młody rycerz. Trzymając mały srebrny dzwoneczek, przemówił przyjaznym tonem:

"Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować mojej pomocy, po prostu zadzwoń nim."

Elsa próbowała wziąć ten drobiazg, ale nie mogła ani wstać, ani dosięgnąć jego wyciągniętej dłoni. Wtedy się obudziła.

Rozmyślając nad tym widzeniem, Elsa zauważyła sokoła krążącego nad jej głową. Podleciał bliżej i w końcu usiadł na jej ramieniu. Na szyi miał dzwoneczek dokładnie taki sam jak ten, który widziała we śnie. Odpięła go, a gdy to uczyniła, ptak wzbił się w górę i odleciał. Ale ona wciąż trzymała mały dzwoneczek w dłoni, a w jej duszy zagościła nowa nadzieja i spokój.

Kiedy wróciła do zamku, zastała wiadomość wzywającą ją do stawienia się przed królem w Kolonii nad Renem. Pełna ufności w ochronę wyższych mocy, usłuchała bez wahania. We wspaniałym stroju, z licznym orszakiem, wyruszyła w drogę.

Lohengrin i piękna ElsaSide 2 / 4

Król Henryk był człowiekiem, który kochał sprawiedliwość i wymierzał ją, ale jego królestwo było w ciągłym niebezpieczeństwie z powodu najazdów dzikich Hunów. Z tego powodu chciał uczynić wszystko, co zjednałoby mu przychylność potężnego hrabiego Telramunda. Ale gdy ujrzał Elsę w całej jej urodzie i niewinności, zawahał się.

Oskarżyciel przedstawił trzech mężczyzn, którzy zeznali, że księżna zawarła potajemny związek z jednym ze swoich wasali. Tylko dwóch z nich okazało się krzywoprzysięzcami; zeznanie trzeciego wydawało się wiarygodne, choć nie wystarczało, aby ją potępić.

Wtedy Telramund chwycił swój miecz, wołając, że sam Bóg powinien być sędzią i że pojedynek powinien rozstrzygnąć tę sprawę. Tak więc pojedynek został wyznaczony na trzy dni później.

Elsa powiodła wzrokiem po kręgu szlachty, ale nie widziała nikogo, kto chwyciłby za miecz w obronie jej niewinności. Strach przed potężnym wojownikiem wypełniał ich wszystkich.

Przypomniawszy sobie o małym dzwoneczku, wyjęła go z kieszeni i zadzwoniła. Czyste dźwięki przerwały ciszę i stawały się coraz głośniejsze, docierając aż do odległych gór.

"Mój obrońca stawi się w pojedynku," powiedziała. Hrabia wydał szyderczy śmiech, który napełnił wszystkie serca ogromnym strachem.

Nadszedł dzień pojedynku. Król siedział na swoim wysokim tronie i obserwował majestatyczną rzekę, która niosła swe potężne wody przez dolinę. Książęta i dzielni rycerze zgromadzili się razem. Przed nimi stał Telramund w zbroi, a u jego boku oskarżona Elsa, ozdobiona wszelkimi wdziękami, jakie natura może ofiarować.

Trzykrotnie potężny bohater wzywał kogoś, kto wystąpiłby jako obrońca oskarżonej dziewczyny, ale nikt się nie poruszył. Wtedy z Renu rozległ się dźwięk słodkiej muzyki. Coś srebrzystego zabłysło w oddali, a gdy się zbliżyło, było jasne, że to łabędź o srebrnych piórach. Za pomocą srebrnego łańcucha ciągnął małą łódź, w której leżał śpiący rycerz w lśniącej zbroi.

Illustrasjon til Lohengrin i piękna Elsa

Gdy łódź przybiła do brzegu, rycerz obudził się, wstał i zadął trzy razy w złoty róg. To był sygnał, że podejmuje wyzwanie. Szybko wkroczył na pole walki.

"Twoje imię i pochodzenie?" - zawołał herold.

Lohengrin i piękna ElsaSide 3 / 4

"Nazywam się Lohengrin," odpowiedział nieznajomy, "moje pochodzenie jest królewskie; więcej nie trzeba mówić."

"Wystarczy," przerwał król, "szlachetność jest wypisana na twoim czole."

Trąby dały sygnał do rozpoczęcia walki. Ciosy Telramunda padały gęsto jak grad, ale nagle rycerz-obrońca uniósł się i jednym straszliwym ciosem rozciął hełm hrabiego i przeciął jego głowę.

"Bóg rozstrzygnął," zawołał król. "Jego wyrok jest słuszny. Ale ty, szlachetny rycerzu, pomożesz nam w kampanii przeciwko barbarzyńskim hordom i będziesz dowódcą oddziału, który piękna księżna wyśle z Brabancji."

Chętnie Lohengrin wyraził zgodę, i wśród okrzyków radości zgromadzonego ludu podjechał do Elsy, która powitała go jako swojego wybawcę.

Lohengrin odprowadził Elsę z powrotem do Brabancji, a w drodze miłość zbudziła się w ich sercach i wiedzieli, że są sobie przeznaczeni. Na zamku w Antwerpii zostali zaręczeni, a kilka tygodni później odbył się ślub. Gdy para młoda wychodziła z katedry, Lohengrin powiedział do Elsy:

"Jednego muszę cię prosić, a mianowicie, abyś nigdy nie pytała o moje pochodzenie, gdyż w godzinie, w której zadasz to pytanie, muszę się z tobą rozstać."

Niedługo po ceremonii rozległ się okrzyk do broni od króla Henryka. Elsa towarzyszyła mężowi i jego wojskom do Kolonii, gdzie zebrali się wszyscy hrabiowie królestwa. Było wiele pytań dotyczących Lohengrina, a gdy nikt nie wydawał się znać jego pochodzenia, niektórzy zazdrośnie twierdzili, że jest synem pogańskiego czarodzieja i że swoje zwycięstwa zawdzięcza mocy czarnych sztuk.

Elsa, która słyszała pogłoski o tych oskarżeniach, była głęboko zasmucona, gdyż znała szlachetne serce swego męża. Uspokoił on nawet jej obawy o swoje bezpieczeństwo zapewnieniem, że jest pod ochroną mocy wyższych niż ludzkie.

Ale nie mogła wyrzucić złych pogłosek ze swoich myśli i zapominając o ostrzeżeniu, jakie mąż dał jej w dniu ślubu, padła na kolana i zapytała go o jego pochodzenie.

"Droga żono," zawołał w wielkim utrapieniu, "teraz opowiem tobie, królowi i wszystkim zgromadzonym książętom to, co dotychczas trzymałem w tajemnicy. Ale wiedz, że nadeszła godzina naszego rozstania."

Lohengrin i piękna ElsaSide 4 / 4

Następnie bohater poprowadził drżącą żonę przed króla i jego szlachtę zgromadzoną nad brzegami Renu.

"Jestem synem Parsifala," powiedział, "synem Parsifala, strażnika Świętego Graala. Chętnie pomógłbym ci, o Królu, w twojej walce przeciw barbarzyńcom, ale nieuniknione przeznaczenie wzywa mnie stąd. Wy jednak odniesiecie zwycięstwo, a pod twoimi potomkami Niemcy staną się potężnym narodem."

Gdy skończył mówić, zapadła głęboka cisza, a potem, jak po jego przybyciu, rozległ się dźwięk muzyki – tym razem nie radosny, lecz uroczysty, jak śpiew przy grobie zmarłego. Zbliżał się, i znowu pojawiły się łabędź i łódź.

Illustrasjon til Lohengrin i piękna Elsa

"Żegnaj, najdroższa," zawołał Lohengrin, obejmując żonę ramionami. "Zbyt drogo cię ceniłem i twoją przyjemną ziemską krainę; teraz wzywa mnie wyższy obowiązek."

Płacząc, Elsa przylgnęła do niego. Ale śpiew łabędzia zabrzmiał głośniej, jak ostrzeżenie. Wyrwał się i wszedł do łodzi. Czy to był statek śmierci i zagłady, czy tylko łódź niosąca błogosławionych do świętego miejsca Graala? Nikt nie wiedział.

Elsa, samotna i smutna, nie żyła długo po rozstaniu. Jej jedyną nadzieją było to, że połączy się ponownie ze swoim drogim mężem, i dobrowolnie rozstała się z własnym życiem, tak jak czynili to inni ludzie na ziemi, gdy stracili wszystko, co było im najdroższe.

BokRobot

BokRobot

BokRobot samler bøker og eventyr du kan lese og utforske. Her finner du et stadig voksende utvalg, og du kan også lage dine egne bøker og eventyr.

Flere bøker du kanskje liker