Jacob Grimm and Wilhelm GrimmPani Holle

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Pani Holle

Mother Holle

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

10 sider
Uruchomiono: 2026-07-22 19:26BokRobot · Strona 1 / 10

Pewnego razu żyła sobie wdowa, która miała dwie córki. Jedna była ładna i pracowita, druga brzydka i leniwa. Lecz matka kochała bardziej tę brzydką i leniwą, ponieważ była jej własną córką. Druga dziewczyna była pasierbicą i musiała wykonywać całą pracę. Była Kopciuszkiem w domu. Każdego dnia biedna dziewczyna musiała siadać przy studni na skraju drogi i prząść, i prząść, aż palce jej krwawiły.

Ilustracja do Strona 1

Pewnego dnia zdarzyło się, że jej czółenko poplamiło się krwią. Zanurzyła je w studni, aby je umyć, ale wysunęło jej się z ręki i opadło na dno. Zaczęła płakać i pobiegła do macochy, aby opowiedzieć jej, co się stało. Macocha jednak zbeształa ją surowo i rzekła: „Skoro upuściłaś czółenko do studni, musisz je stamtąd wyciągnąć.”

BokRobot · Strona 2 / 10

Dziewczyna wróciła więc do studni, nie wiedząc, co robić. W swoim smutku skoczyła do studni, aby wyciągnąć czółenko. Straciła przytomność. Kiedy się obudziła i odzyskała zmysły, leżała na pięknej łące.

Słońce świeciło, a tysiące kwiatów kwitło. Przeszła przez łąkę i wkrótce dotarła do piekarnika pełnego chleba. Chleb zawołał: „O, wyjmij mnie! Wyjmij mnie! Bo się spalę!

BokRobot · Strona 3 / 10

Piekłam się już wystarczająco długo!” Podeszła więc i łopatą do chleba wyjęła bochenki jeden po drugim. Potem szła dalej, aż dotarła do drzewa obsypanego jabłkami.

Drzewo zawołało do niej: „O, potrząśnij mną! Potrząśnij mną!

Moje jabłka są już dojrzałe!” Potrząsnęła więc drzewem, aż jabłka spadły jak deszcz, i potrząsała, aż wszystkie opadły. Zebrała je w kupę i poszła dalej.

BokRobot · Strona 4 / 10

W końcu dotarła do małego domku. Z okna wyglądała stara kobieta, ale miała takie wielkie zęby, że dziewczyna przestraszyła się i chciała uciekać. Stara kobieta zawołała jednak: „Czego się boisz, drogie dziecko? Zostań ze mną. Jeśli będziesz dobrze wykonywać wszystkie prace domowe, wyjdziesz na tym lepiej. Musisz tylko starannie pościelić moje łóżko i porządnie nim potrząsnąć, tak żeby pierze fruwało – wtedy na ziemi pada śnieg. Jestem Pani Zamieć.”

Ponieważ starsza pani przemówiła tak uprzejmie, dziewczyna nabrała odwagi i zgodziła się dla niej pracować. Robiła wszystko ku zadowoleniu swojej pani i zawsze tak energicznie trzepała łóżko, że pióra fruwały jak płatki śniegu. Miała więc przyjemne życie u Pani Holle – bez gniewnych słów, a każdego dnia gotowane lub pieczone mięso.

BokRobot · Strona 5 / 10

Została u Pani Holle przez jakiś czas, ale potem zrobiła się smutna. Z początku nie wiedziała, co jej dolega, ale zrozumiała, że to tęsknota za domem.

Choć było jej tu o wiele lepiej niż w domu, pragnęła wrócić.

W końcu powiedziała do starej kobiety: „Tęsknię za domem. Nieważne, jak dobrze mi się tu wiedzie, nie mogę dłużej zostać. Muszę wrócić do swoich ludzi”. Matka Holle odrzekła: „Cieszę się, że chcesz wrócić do domu.

BokRobot · Strona 6 / 10

Ponieważ służyłaś mi tak wiernie, sama cię odprowadzę”. Potem wzięła ją za rękę i zaprowadziła do wielkich drzwi. Drzwi się otworzyły, a gdy dziewczyna stanęła w progu, spadł na nią gęsty deszcz złota.

Ilustracja do Strona 6

Całe złoto przywarło do niej, więc była nim całkowicie pokryta.

„Należy ci się to, ponieważ byłaś tak pracowita”, powiedziała Pani Holle i jednocześnie zwróciła jej czółenko, które wpadło do studni. Potem drzwi się zamknęły i dziewczyna znalazła się na ziemi, niedaleko domu swojej matki.

BokRobot · Strona 7 / 10

Kiedy weszła na podwórze, kogut stał przy studni i zapiał:

„Kukuryku! Twoja złota dziewczyna wróciła do ciebie!”

Weszła do matki. Ponieważ przybyła cała w złocie, została przyjęta zarówno przez matkę, jak i siostrę.

Dziewczyna opowiedziała wszystko, co się wydarzyło. Gdy matka usłyszała, jak zdobyła tak wielkie bogactwo, zapragnęła tego samego szczęścia dla swojej brzydkiej, leniwej córki. Leniwą dziewczynę posadzono przy studni, by przędła. Aby ubrudzić czółenko krwią, wbiła rękę w krzak cierni i ukłuła się w palec. Potem wrzuciła czółenko do studni i skoczyła za nim.

BokRobot · Strona 8 / 10

Szła, podobnie jak jej siostra, na piękną łąkę i podążała tą samą ścieżką. Gdy dotarła do pieca, chleb znów zawołał: „O, wyjmij mnie! Wyjmij mnie! Albo się spalę! Jestem już wystarczająco długo pieczony!” Ale leniwa dziewczyna odpowiedziała: „A niby po co miałabym się brudzić!” i poszła dalej. Wkrótce podeszła do jabłoni, która wołała: „O, potrząśnij mną! Potrząśnij! Moje jabłka są już dojrzałe!” Ona jednak odparła: „Jasne, jeszcze by mi któreś spadło na głowę!” I poszła dalej.

Gdy dotarła do domu Pani Zimy, nie bała się. Słyszała już o wielkich zębach i od razu się u niej zatrudniła.

BokRobot · Strona 9 / 10

Pierwszego dnia zmusiła się do ciężkiej pracy i była posłuszna Pani Holle, myśląc o całym złocie, które dostanie. Ale drugiego dnia zaczęła być leniwa, a trzeciego dnia była jeszcze bardziej leniwa. Wtedy w ogóle nie chciała wstawać rano.

Nie pościeliła porządnie łóżka Pani Holle i nie potrząsnęła nim, żeby piórka poleciały. Pani Holle szybko się tym znudziła i kazała jej odejść.

Leniwą dziewczynę ucieszyło to wyjście i myślała, że spadnie złoty deszcz. Pani Holle zaprowadziła ją do wielkich drzwi.

BokRobot · Strona 10 / 10

Ale gdy pod nią stanęła, zamiast złota wylano na nią wielki kocioł smoły. – Oto twoja zapłata za służbę – powiedziała Pani Holle i zamknęła drzwi.

Ilustracja do Strona 10

Więc leniwa dziewczyna poszła do domu, pokryta smołą. Kogut przy studni zobaczył ją i zapiał:

„Kukuryku! Twoja usmolona dziewczyna wróciła do ciebie!”

Ale smoła przywarła do niej na dobre i nigdy nie mogła się jej pozbyć, jak długo żyła.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like