BokRobot leseutgave
Bøker
GratisKról Żebrak
Gertrude Landa
Velg versjon
Kapitler
Król Żebrak
Dumny król Hagag zasiadał na swoim tronie w całej okazałości, a arcykapłan, stojący u jego boku, czytał z Pisma Świętego, jak to było jego codziennym zwyczajem. Czytał te słowa: „Bogactwa bowiem nie są wieczne, a korona czy przetrwa każde pokolenie?”
„Przestań!” – zawołał król. „Kto napisał te słowa?”
„To są słowa Pisma Świętego” – odpowiedział arcykapłan.
„Daj mi księgę” – rozkazał król.
Drżącymi rękami arcykapłan położył ją przed Jego Wysokością. Król Hagag wpatrywał się uważnie w przeczytane słowa i zmarszczył brwi.

Podnosząc rękę, wyrwał stronę z księgi i rzucił ją na ziemię.
„Ja, Hagag, jestem królem” – powiedział – „a wszystkie takie fragmenty, które mnie obrażają, zostaną wyrwane”.
Z gniewem odrzucił tom od siebie, podczas gdy arcykapłan i wszyscy jego dworzanie patrzyli z zdumieniem.
„Dziś usłyszałem wystarczająco” – powiedział. „Zbyt długo zwlekałem z moją wyprawą myśliwską. Niech konie będą gotowe”.
Zstąpił z tronu, dumnie przeszedł obok drżącej postaci arcykapłana i udał się na polowanie. Wkrótce pędził wściekle przez otwartą równinę w kierunku lasu, gdzie widziano dzikiego jelenia. Trąbka zabrzmiała na sygnał, że jeleń został wypłoszony ze swojej kryjówki, a król pognał konia naprzód, aby być pierwszym w pościgu. Rumak Jego Wysokości był najszybszym w kraju. Szybko wyniósł go poza zasięg wzroku jego szlachty i służby. Ale jeleń był zaskakująco szybki i król nie mógł go dogonić. Gdy dotarł do rzeki, zwierzę wskoczyło do niej i przepłynęło na drugą stronę. Wspinając się na przeciwległy brzeg, jego poroże zaczepiło się o gałąź drzewa, a król, przybywszy nad rzekę, wydał okrzyk radości.
„Teraz cię mam” – powiedział. Zeskakując z konia i zrzucając z siebie ubranie, przepłynął rzekę, mając przy sobie jedynie miecz.
Gdy jednak dotarł na przeciwległy brzeg, jeleń uwolnił się z drzewa i zniknął w zaroślach. Król, z mieczem w ręku, szybko podążył za nim, ale nie mógł dostrzec żadnego jelenia. Zamiast tego znalazł, leżącego na ziemi za zaroślami, pięknego młodzieńca odzianego w skórę jelenia. Dyszał, jakby po długim biegu. Król stanął nieruchomo ze zdziwienia, a młodzieniec zerwał się na nogi.
„Ja jestem jeleniem” – powiedział. „Jestem dżinem i zwabiłem cię w to miejsce, dumny królu, aby dać ci nauczkę za twoje słowa dziś rano”.
Zanim król Hagag zdołał ochłonąć ze zdziwienia, młodzieniec pobiegł z powrotem nad rzekę i przepłynął ją. Szybko ubrał się w królewskie szaty i dosiadł konia, właśnie gdy nadjechali inni myśliwi. Myśleli, że dżin to król Hagag, i zatrzymali się przed nim.
„Wróćmy” – powiedział dżin. „Jeleń przepłynął rzekę i uciekł”.
Król Hagag z zarośli na przeciwległym brzegu patrzył, jak odjeżdżają, a potem rzucił się na ziemię i gorzko zapłakał. Leżał tam, aż znalazł go drwal.
„Co ty tu robisz?” – zapytał mężczyzna.
„Jestem królem Hagagiem” – odpowiedział monarcha.
„Jesteś głupcem” – powiedział drwal. „Jesteś leniwym nicponiem, żeby tak mówić. Chodź, nieś mój wiązkę patyków, a dam ci jedzenie i starą odzież”.
Na próżno król protestował. Drwal śmiał się tylko jeszcze bardziej, aż w końcu, tracąc cierpliwość, pobił go i przepędził. Zmęczony i głodny, odziany jedynie w łachmany, które dał mu drwal, król Hagag dotarł do pałacu późną nocą.
„Jestem królem Hagagiem” – powiedział do strażników, ale oni szorstko kazali mu odejść, a po spędzeniu nędznej nocy na ulicach miasta, Jego Wysokość następnego ranka chętnie przyjął chleb i mleko ofiarowane mu przez biedną staruszkę, która się nad nim zlitowała. Stał na rogu ulicy, nie wiedząc, co robić. Małe dzieci dokuczały mu; inni brali go za żebraka i ofiarowywali pieniądze. Później tego dnia zobaczył dżina jadącego ulicami na jego koniu. Cały lud kłaniał się przed nim i wołał: „Niech żyje król!”
„Biada mi” – zawołał Hagag w swojej nędzy. „Jestem ukarany za mój grzech szydzenia ze słów Pisma Świętego”.
Widział, że pójście ponownie do pałacu byłoby bezużyteczne, więc udał się na pola i próbował zarobić na chleb jako robotnik. Nie był jednak przyzwyczajony do pracy i gdyby nie życzliwość najbiedniejszych, umarłby z głodu. Włóczył się nędznie z miejsca na miejsce, aż spotkał niewidomych żebraków, których opuścił ich przewodnik. Z radością przyjął ich propozycję zajęcia miejsca przewodnika.
Miesiące mijały, a pewnego ranka królewscy heroldowie wyruszyli i ogłosili, że „Dobry król Hagag” wyda ucztę za tydzień od tego dnia dla wszystkich żebraków w kraju.
Z daleka i z bliska przybywali żebracy setkami, aby skorzystać z królewskiej hojności, a Hagag stał wśród nich, ze swoimi niewidomymi towarzyszami, na dziedzińcu pałacu, czekając na pojawienie się Jego Wysokości. Dobrze znał to miejsce, spuścił głowę i zapłakał.
„Jego Wysokość przemówi do każdego z was, którzy jesteście dziś jego gośćmi” – zawołał herold, i jeden po drugim wchodzili do pałacu i stawali przed tronem. Gdy przyszła kolej na Hagaga, trząsł się tak bardzo, że musieli go podtrzymywać strażnicy.
Dżin na tronie i Hagag długo patrzyli na siebie.
„Czy i ty jesteś żebrakiem?” – powiedział dżin.
„Nie, łaskawy władco” – odpowiedział Hagag ze spuszczoną głową. „Zgrzeszyłem ciężko i zostałem ukarany. Jestem tylko sługą oddziału niewidomych żebraków, któremu służę za przewodnika”.
Dżin-król dał znak dworzanom, że pragnie pozostać sam z Hagagiem. Potem powiedział:
„Hagagu, znam cię. Widzę, że odpokutowałeś. To dobrze. Teraz możesz objąć swoje należne miejsce”.

„Łaskawy władco” – powiedział Hagag – „nauczyłem się pokory i mądrości. Tron nie jest dla mnie. Niewidomi żebracy potrzebują mnie. Pozwól mi pozostać w ich służbie”.
„To niemożliwe” – powiedział dżin. „Widzę, że jesteś prawdziwie skruszony. Twoja lekcja została odrobiona, a moje zadanie jest skończone. Dopilnuję, aby niewidomi żebracy nie cierpieli niedostatku”.
Własnymi rękami włożył na Hagaga królewskie szaty, a sam przywdział strój żebraka. Gdy dworzanie wrócili, nie zauważyli żadnej różnicy. Król Hagag zasiadł ponownie na tronie i nie było na całym świecie monarchy, który rządziłby mądrzej lub okazywałby większą życzliwość i współczucie wszystkim swoim poddanym.

BokRobot
BokRobot samler bøker og eventyr du kan lese og utforske. Her finner du et stadig voksende utvalg, og du kan også lage dine egne bøker og eventyr.