Jacob Grimm and Wilhelm GrimmBłękitne światło

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Błękitne światło

The Blue Light

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

14 sider
Uruchomiono: 2026-08-01 16:42BokRobot · Strona 1 / 15
Ilustracja do Strona 1
Ilustracja do Strona 1
Ilustracja do Strona 1
Ilustracja do Strona 1

Był sobie raz żołnierz, który wiernie służył królowi przez wiele lat. Gdy wojna się skończyła, nie mógł już służyć z powodu licznych ran, które otrzymał. Król rzekł do niego: „Możesz wracać do domu.

Nie potrzebuję cię już, i nie otrzymasz więcej pieniędzy. Tylko ci, którzy mi służą, otrzymują zapłatę.” Żołnierz nie wiedział, jak zarobić na życie.

Odszedł bardzo zmartwiony i szedł cały dzień, aż wieczorem wszedł do lasu.

BokRobot · Strona 2 / 15

Gdy zapadła ciemność, ujrzał światło. Podszedł do niego i dotarł do domu, w którym mieszkała czarownica. „Proszę, daj mi nocleg i trochę jedzenia i picia” – rzekł do niej – „albo umrę z głodu.” „Aha!” – odpowiedziała – „Kto daje coś zbiegłemu żołnierzowi?

Ale będę dobra i przyjmę cię, jeśli zrobisz to, o co poproszę.” „O co prosisz?” – zapytał żołnierz. „Musisz jutro przekopać cały mój ogród.” Żołnierz zgodził się, a następnego dnia pracował ze wszystkich sił, ale nie mógł skończyć do wieczora.

BokRobot · Strona 3 / 15

„Widzę dobrze” – rzekła czarownica – „że dziś już nic więcej nie zrobisz. Zatrzymam cię na kolejną noc. W zamian musisz jutro narąbać wiązkę drewna i porąbać je na małe kawałki.”

Żołnierz spędził cały dzień na tej pracy.

Wieczorem czarownica zaproponowała, aby został jeszcze jedną noc. „Jutro zrobisz tylko bardzo małą pracę. Za moim domem jest stara sucha studnia. Moje światło wpadło do niej. Płonie niebiesko i nigdy nie gaśnie.

BokRobot · Strona 4 / 15

Masz mi je przynieść.” Następnego dnia stara kobieta zaprowadziła go do studni i spuściła go w koszu. Znalazł błękitne światło i dał jej znak, aby go wyciągnęła.

Wyciągnęła go, ale gdy zbliżył się do krawędzi, sięgnęła ręką i chciała mu odebrać błękitne światło. „Nie” – rzekł, widząc jej złe zamiary – „nie oddam ci światła, dopóki nie stanę na ziemi obiema nogami.”

Czarownica wpadła w furię, puściła go z powrotem do studni i odeszła.

BokRobot · Strona 5 / 15

Biedny żołnierz spadł bez obrażeń na wilgotną ziemię. Błękitne światło wciąż płonęło, ale na co mu się to zdało? Widział jasno, że nie ujdzie śmierci. Siedział smutno przez chwilę, po czym nagle sięgnął do kieszeni i znalazł swoją fajkę, wciąż do połowy pełną.

„To będzie moja ostatnia przyjemność” – pomyślał. Wyciągnął ją, zapalił od błękitnego światła i zaczął palić. Gdy dym zawirował w jaskini, nagle stanął przed nim mały czarny karzeł i rzekł: „Panie, jakie są twoje rozkazy?” „Jakie rozkazy mam ci dawać?” – odpowiedział żołnierz, całkiem zdumiony.

BokRobot · Strona 6 / 15

„Muszę zrobić wszystko, co mi rozkażesz” – rzekł mały człowiek. „Dobrze” – rzekł żołnierz – „więc najpierw pomóż mi wydostać się z tej studni.” Mały człowiek wziął go za rękę i poprowadził przez podziemny korytarz, ale on nie zapomniał zabrać ze sobą błękitnego światła.

Po drodze karzeł pokazał mu skarby, które czarownica zebrała i ukryła tam, a żołnierz wziął tyle złota, ile mógł unieść. Gdy był na powierzchni, rzekł do małego człowieka: „Teraz idź i zwiąż starą czarownicę, i przyprowadź ją przed sędziego.” Wkrótce potem, z przeraźliwym krzykiem, przyjechała pędząc jak wiatr na dzikim kocie.

BokRobot · Strona 7 / 15

Niedługo potem mały człowiek wrócił. „Wszystko zrobione” – rzekł. „Czarownica już wisi na szubienicy. Jakie dalsze rozkazy ma mój pan?” – zapytał karzeł. „W tej chwili żadne” – odpowiedział żołnierz.

„Możesz wracać do domu, ale bądź gotów stawić się natychmiast, gdy cię wezwę.” „Wszystko, co musisz zrobić, to zapalić fajkę przy błękitnym świetle, a ja natychmiast stanę przed tobą.”

Po tych słowach zniknął z oczu. Żołnierz wrócił do miasta, z którego pochodził.

BokRobot · Strona 8 / 15

Poszedł do najlepszej gospody, zamówił piękne ubrania i kazał gospodarzowi urządzić mu pokój tak wspaniały, jak to tylko możliwe. Gdy był gotowy i żołnierz się w nim zadomowił, wezwał małego czarnego karła i rzekł: „Wiernie służyłem królowi, ale on mnie odprawił i pozostawił na głód.

Teraz chcę zemsty.” „Co mam zrobić?” – zapytał mały człowiek. „Późną nocą, gdy córka króla będzie w łóżku, przynieś ją tutaj we śnie. Ma wykonywać za mnie pracę służebną.” Karzeł rzekł: „To łatwe dla mnie do zrobienia, ale bardzo niebezpieczne dla ciebie.

BokRobot · Strona 9 / 15

Jeśli to zostanie odkryte, będziesz miał kłopoty.” O północy drzwi otworzyły się z hukiem i karzeł wniósł księżniczkę. „Aha! Jesteś tu?” – zawołał żołnierz. „Zabieraj się natychmiast do pracy! Przynieś miotłę i zamieć pokój.” Gdy to zrobiła, kazał jej podejść do jego krzesła, po czym wyciągnął nogi i rzekł: „Ściągnij mi buty.” Potem rzucił je jej w twarz i kazał je podnieść, wyczyścić i wypolerować.

Zrobiła wszystko, co rozkazał, bez skargi, cicho i z na wpół przymkniętymi oczami. Gdy zapiał pierwszy kogut, karzeł zaniósł ją z powrotem do pałacu królewskiego i położył w jej łóżku. Następnego ranka, gdy księżniczka wstała, poszła do ojca i powiedziała mu, że miała bardzo dziwny sen.

BokRobot · Strona 10 / 15

„Zostałam uniesiona przez ulice jak błyskawica” – rzekła – „i zaniesiona do pokoju żołnierza. Musiałam mu usługiwać jak służąca, zamiatać jego pokój, czyścić jego buty i wykonywać wszelkiego rodzaju służebne prace.

To był tylko sen, ale jestem tak zmęczona, jakbym naprawdę wszystko zrobiła.” „Sen mógł być prawdziwy” – rzekł król. „Dam ci radę. Napełnij kieszeń grochem i zrób w niej małą dziurkę.

Jeśli znów zostaniesz uniesiona, groch wypadnie i zostawi ślad na ulicach.” Ale niewidoczny dla króla karzeł stał obok niego, gdy to mówił, i usłyszał wszystko.

BokRobot · Strona 11 / 15

Tej nocy, gdy śpiąca księżniczka znów została uniesiona przez ulice, trochę grochu wypadło z jej kieszeni, ale nie zostawiło śladu, ponieważ sprytny karzeł wcześniej rozsypał groch na każdej ulicy. Znów księżniczka musiała wykonywać służebną pracę, aż zapiał kogut.

Następnego ranka król wysłał swoich ludzi, aby szukali śladu, ale na próżno. Na każdej ulicy biedne dzieci siedziały i zbierały groch, mówiąc: „Tej nocy musiał padać deszcz grochu.” „Musimy wymyślić coś innego” – rzekł król. „Zatrzymaj buty na nogach, gdy idziesz spać.

BokRobot · Strona 12 / 15

Zanim wrócisz stamtąd, gdzie zostaniesz zabrana, ukryj jeden ze swoich butów. Wkrótce go znajdę.” Czarny karzeł usłyszał ten plan.

Tej nocy, gdy żołnierz znów rozkazał mu przynieść księżniczkę, karzeł ujawnił plan króla i rzekł, że nie zna sposobu, aby go powstrzymać.

Jeśli but zostanie znaleziony w domu żołnierza, będzie z nim źle. „Zrób, jak ci mówię” – odpowiedział żołnierz. Tak więc trzeciej nocy księżniczka znów musiała pracować jak służąca, ale zanim odeszła, ukryła swój but pod łóżkiem.

BokRobot · Strona 13 / 15

Następnego ranka król kazał przeszukać całe miasto w poszukiwaniu buta córki. Znaleziono go w domu żołnierza. Sam żołnierz, który na naleganie karła wyszedł za bramę, wkrótce został sprowadzony z powrotem i wtrącony do więzienia.

W pośpiechu zapomniał o swoich najcenniejszych rzeczach – błękitnym świetle i złocie – i miał tylko jedną złotą monetę w kieszeni.

Teraz, obciążony łańcuchami, stał przy oknie swojej celi. Przez przypadek zobaczył jednego ze swoich towarzyszy przechodzącego obok. Żołnierz zapukał w szybę.

BokRobot · Strona 14 / 15

Gdy mężczyzna podszedł, rzekł: „Bądź tak dobry i przynieś mi mały pakunek, który zostawiłem w gospodzie. Dam ci za niego złotą monetę.” Jego towarzysz pobiegł i przyniósł to, czego chciał.

Gdy tylko żołnierz znów został sam, zapalił fajkę i wezwał czarnego karła. „Nie bój się” – rzekł karzeł do swojego pana. „Idź, gdziekolwiek cię zabiorą, i pozwól im robić, co chcą.

Po prostu zabierz ze sobą błękitne światło.” Następnego dnia żołnierz został postawiony przed sądem. Chociaż nie zrobił nic złego, sędzia skazał go na śmierć. Gdy został wyprowadzony na stracenie, poprosił króla o ostatnią łaskę. „Co to takiego?” – zapytał król.

BokRobot · Strona 15 / 15

„Żebym mógł wypalić jeszcze jedną fajkę w drodze.” „Możesz wypalić trzy” – odpowiedział król – „ale nie myśl, że oszczędzę ci życie.” Wtedy żołnierz wyciągnął fajkę i zapalił ją przy błękitnym świetle.

Gdy tylko uniosło się kilka kłębów dymu, pojawił się karzeł z małą pałką w ręku i rzekł: „Co rozkazuje mój pan?” „Zaatakuj tego fałszywego sędziego i jego konstabla, i nie oszczędzaj króla, który potraktował mnie tak źle.” Wtedy karzeł rzucił się na nich jak błyskawica, uderzając na prawo i lewo.

Kogokolwiek dotknęła jego pałka, padał na ziemię i nie śmiał się ruszyć. Król był przerażony. Rzucił się na łaskę żołnierza i, aby tylko ocalić życie, oddał mu królestwo na własność i księżniczkę za żonę.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like