Charles PerraultPaluszek

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Paluszek

Little Thumb

Charles Perrault

31 sider
Uruchomiono: 2026-07-22 19:13BokRobot · Strona 1 / 25

Dawno, dawno temu żyli sobie drwal i jego żona. Mieli siedmioro dzieci, wszystkich chłopców. Najstarszy miał dziesięć lat, a najmłodszy tylko siedem. Byli bardzo biedni, a siedmioro dzieci utrudniało im życie, ponieważ żadne z nich nie mogło jeszcze zarabiać. Najbardziej martwiło ich to, że najmłodszy był bardzo mały i słaby, i prawie nigdy nie mówił ani słowa. Myśleli, że jest głupi, ale naprawdę był bardzo sprytny. Był tak maleńki, że kiedy się urodził, nie był większy od kciuka, więc wszyscy nazywali go Paluszkiem.

Biedny chłopiec był obwiniany za wszystko, co poszło źle w domu, nawet jeśli to nie on był winny. W rzeczywistości był jednak znacznie mądrzejszy niż wszyscy jego bracia razem wzięci. Nie mówił dużo, ale słuchał i dużo myślał.

BokRobot · Strona 2 / 25
Ilustracja do Strona 2

Potem nadszedł bardzo zły rok, a głód był tak straszny, że biedni rodzice postanowili pozbyć się swoich dzieci. Pewnego wieczoru, gdy dzieci były już w łóżkach, drwal siedział z żoną przy ogniu. Serce mu się krajało, gdy powiedział: „Widzisz wyraźnie, że nie możemy wykarmić naszych dzieci. Nie mogę patrzeć, jak umierają z głodu. Postanowiłem jutro zostawić je w lesie. Kiedy będą zajęte wiązaniem gałęzi, będziemy mogli wymknąć się niezauważenie.”

„Ach!” – zawołała żona. – „Jak możesz mieć serce zabierać własne dzieci do lasu tylko po to, żeby je porzucić?”

BokRobot · Strona 3 / 25

Mąż próbował wytłumaczyć, jak bardzo są biedni, ale ona nie chciała się zgodzić. Była biedna, ale była ich matką. Kiedy jednak pomyślała, jak strasznie będzie patrzeć, jak umierają z głodu, w końcu ustąpiła i poszła spać, płacząc.

Paluszek słyszał wszystko, co mówili. Wykradł się z łóżka i schował pod stołkiem ojca, aby słuchać niezauważony. Potem wrócił do łóżka, ale nie zmrużył oka przez resztę nocy, myśląc o tym, co zrobić. Wstał wcześnie rano i poszedł nad rzekę, gdzie napełnił kieszenie małymi białymi kamykami. Potem wrócił do domu.

BokRobot · Strona 4 / 25

Wszyscy wyruszyli do lasu, ale Mały Paluch nic nie powiedział swoim braciom. Weszli do gęstego lasu, gdzie ledwo widzieli się nawzajem dziesięć kroków dalej. Drwal zaczął rąbać drewno, a dzieci zbierały patyki, aby związać je w wiązki. Rodzice pozwolili im pracować, po czym powoli oddalili się i nagle pobiegli ukrytą ścieżką przez krzaki.

Kiedy dzieci zorientowały się, że są same, zaczęły płakać tak głośno, jak tylko mogły.

Ilustracja do Strona 4

Paluszek pozwolił im płakać, ponieważ wiedział, jak wrócić do domu. Podczas gdy szli, upuszczał po drodze małe białe kamyki z kieszeni. Powiedział do swoich braci: „Nie bójcie się. Ojciec i matka zostawili nas tutaj, ale mogę was zaprowadzić do domu. Po prostu idźcie za mną.”

BokRobot · Strona 5 / 25

Poszli za nim, a on zaprowadził ich z powrotem do domu tą samą ścieżką, którą weszli do lasu. Nie odważyli się wejść do środka, więc usiedli przy drzwiach i słuchali, co mówią ich rodzice.

Gdy tylko drwal i jego żona wrócili do domu, pan dworu przysłał im dziesięć złotych monet, które był im winien od dawna.

Nie spodziewali się już tych pieniędzy, a one dały im nową nadzieję. Drwal natychmiast wysłał żonę do rzeźnika.

BokRobot · Strona 6 / 25

Ponieważ od dawna nie jedli porządnie, kupiła trzy razy więcej mięsa, niż dwoje ludzi mogłoby zjeść. Gdy nasycili brzuchy, kobieta powiedziała: „Ach!

Gdzie są teraz nasze biedne dzieci? Chętnie zjadłyby resztki. Ale to ty, Wilhelmie, chciałeś je porzucić.”

Mówiłam ci, że będziemy tego żałować. Co one robią w lesie? O Boże, może wilki już je zjadły! Jesteś taki okrutny, że porzuciłeś swoje dzieci.

BokRobot · Strona 7 / 25

Drwal rozgniewał się, bo powtarzała to ponad dwadzieścia razy. Zagroził, że ją uderzy, jeśli nie przestanie. Nie chodziło o to, że drwal nie był tak samo zdenerwowany jak jego żona, ale ona wciąż go dręczyła. Płakała i krzyczała: „Ach! Gdzie są moje dzieci, moje biedne dzieci?”

Mówiła tak głośno, że dzieci na zewnątrz usłyszały i zaczęły krzyczeć razem: „Jesteśmy tutaj! Jesteśmy tutaj!”

Pobiegła otworzyć drzwi i przytuliła ich, mówiąc: „Tak się cieszę, że was widzę, moje drogie dzieci! Musi być głodne i zmęczone. I mój biedny Piotrusiu, jesteś cały w błocie! Wejdźcie, pozwólcie, że was oczyszczę.”

BokRobot · Strona 8 / 25

Musicie wiedzieć, że Piotruś był jej najstarszym synem i kochała go najbardziej, ponieważ miał rude włosy, jak ona. Wszyscy zasiedli do kolacji i jedli z tak dobrym apetytem, że rodzice byli zadowoleni.

Dzieci opowiedziały im, jak bardzo bały się w lesie, wszystkie mówiąc naraz. Rodzice byli przeszczęśliwi, że znów mają je w domu, a ta radość trwała tak długo, jak dziesięć złotych monet.

Ilustracja do Strona 8

Ale gdy pieniądze się skończyły, popadli z powrotem w swoje dawne zmartwienie.

BokRobot · Strona 9 / 25

Postanowili porzucić dzieci ponownie, tym razem w znacznie większej odległości, aby mieć pewność, że nie znajdą drogi powrotnej.

Nie mogli jednak rozmawiać o tym wystarczająco tajnie, ponieważ Malec-Palec znów ich podsłuchał. Zaplanował, że wydostanie się z tych tarapatów tak samo jak poprzednim razem.

Ilustracja do Strona 9

Ale kiedy wstał wcześnie, aby zebrać kamyki, drzwi wejściowe były podwójnie zamknięte i nie wiedział, co robić. Kiedy ojciec dał każdemu dziecku kawałek chleba na śniadanie, Malec-Palec pomyślał, że może użyć chleba zamiast kamyków, upuszczając okruszki po drodze. Włożył więc chleb do kieszeni.

BokRobot · Strona 10 / 25

Ojciec i matka zaprowadzili ich w najgęstszą, najciemniejszą część lasu, a potem wymknęli się boczną ścieżką i zostawili ich. Mały Palec nie był zbyt zmartwiony, ponieważ myślał, że znajdzie drogę powrotną po okruchach chleba, które upuścił. Ale bardzo się zdziwił, gdy nie znalazł ani jednego okruszka. Ptaki przyleciały i zjadły każdy.

Teraz byli naprawdę przestraszeni. Im głębiej wchodzili w las, tym bardziej się gubili. Zapadła noc, zerwał się straszny wiatr, który bardzo ich przeraził. Wydawało im się, że słyszą wycie wilków dookoła, gotowych ich pożreć. Prawie nie śmieli mówić ani się poruszać. Potem zaczęło padać mocno, przemoczyli się do suchej nitki. Poślizgnęli się i upadli w błoto, całe się nim ubrudzili.

BokRobot · Strona 11 / 25

Mały Kciuk wspiął się na szczyt wysokiego drzewa, by sprawdzić, czy coś dostrzeże. Rozejrzał się dookoła i w końcu zobaczył malutkie światełko, jak świeczka, daleko. Zszedł na dół, ale na ziemi już nie widział światła, co go zasmuciło. Jednak po chwili spaceru z braćmi w kierunku, w którym widział światło, dostrzegł je ponownie, gdy wyszli z lasu.

W końcu dotarli do domu, w którym była świeca, ale bardzo się bali, bo za każdym razem, gdy wchodzili w zagłębienie, tracili ją z oczu. Zapukali do drzwi, a życzliwa kobieta otworzyła. Zapytała, czego chcą.

BokRobot · Strona 12 / 25

Paluszek powiedział jej, że są biednymi dziećmi zagubionymi w lesie i poprosił, by mogli zostać na noc. Gdy kobieta zobaczyła, jacy są słodcy, zaczęła płakać i powiedziała: „Och, biedne maleństwa! Czy wiecie, że ten dom należy do okrutnego olbrzyma, który zjada małe dzieci?”

„Ach, droga pani” – odpowiedział Paluszek, drżąc na całym ciele jak jego bracia – „co my zrobimy? Wilki na pewno zjedzą nas tej nocy, jeśli nie pozwolisz nam zostać. Wolelibyśmy, żeby pan nas zjadł. Może zlituje się nad nami, zwłaszcza jeśli go poprosisz.”

BokRobot · Strona 13 / 25

Żona olbrzyma pomyślała, że może ukryć ich przed mężem do rana, więc wpuściła ich i zaprowadziła, aby ogrzali się przy przyjemnym ogniu. Cała owca piekła się na rożnie na kolację olbrzyma.

Gdy zaczęli się rozgrzewać, usłyszeli trzy lub cztery głośne pukania do drzwi. To był olbrzym wracający do domu. Kobieta szybko ukryła ich pod łóżkiem i poszła otworzyć drzwi. Olbrzym od razu zapytał, czy kolacja jest gotowa i czy wino jest nalane. Potem usiadł, aby zjeść. Owca była jeszcze surowa i krwista, ale on lubił ją taką. Powąchał wokoło i powiedział: „Czuję świeże mięso”.

BokRobot · Strona 14 / 25

"To, co czujesz" – powiedziała żona – "musi być cielęciną, którą właśnie zarżnęłam i obłupiłam ze skóry."

"Mówię ci, czuję świeże mięso!" – odparł olbrzym, patrząc groźnie na żonę. "Dzieje się coś, czego nie rozumiem."

Wstał od stołu i podszedł prosto do łóżka. "Ach!" – powiedział. "Widzę, że próbowałaś mnie oszukać, niegodziwa kobieto! Nie wiem, czemu nie zjem i ciebie, ale jesteś zbyt twarda. Oto dobra zwierzyna, która będzie doskonała dla zabawienia trzech moich przyjaciół olbrzymów, którzy przyjadą z wizytą za dzień lub dwa."

BokRobot · Strona 15 / 25

Wyciągnął dzieci spod łóżka jedno po drugim. Biedni chłopcy padli na kolana i błagali o litość, ale mieli do czynienia z jednym z najokrutniejszych ogrów na świecie. Nie miał żadnej litości i już zdawał się pożerać ich wzrokiem. Powiedział żonie, że będą smakować wyśmienicie ugotowane w dobrym sosie. Potem wziął wielki nóż i naostrzył go na osełce. Złapał jednego z chłopców, ale jego żona powiedziała: „Po co robić to teraz? Jest jeszcze dużo czasu do jutra.”

„Bądź cicho”, powiedział ogr. „Będą bardziej kruche, jeśli zrobię to teraz.”

BokRobot · Strona 16 / 25
Ilustracja do Strona 16

"Ale ty już masz tyle mięsa," odpowiedziała żona. "Jest cielę, dwie owce i pół świni."

"Prawda," powiedział olbrzym, "daj im dobry posiłek, żeby nie schudli, a potem połóż ich spać."

Kobieta była bardzo zadowolona i nakarmiła ich dobrze, ale chłopcy byli zbyt przestraszeni, aby przełknąć choć kęs. Olbrzym usiadł z powrotem, by pić, bardzo zadowolony, że ma jedzenie dla swoich przyjaciół.

Wypił o tuzin kieliszków więcej niż zwykle, co uderzyło mu do głowy i kazało mu iść spać.

BokRobot · Strona 17 / 25

Olbrzym miał siedem córek, wszystkie małe dziewczynki. Te małe olbrzymki miały ładną cerę, ponieważ jadły świeże mięso jak ich ojciec, ale miały małe okrągłe szare oczy, haczykowate nosy, szerokie usta i długie, ostre zęby osadzone daleko od siebie. Nie były jeszcze bardzo niegrzeczne, ale rokowały nadzieje, ponieważ już gryzły małe dzieci, aby ssać ich krew. Dziewczynki położono wcześnie spać, każda w małej złotej koronie na głowie. W tym samym pokoju stało jeszcze jedno łóżko, równie duże, i tam żona olbrzyma położyła siedmiu chłopców. Potem poszła spać ze swoim mężem.

Mały Paluszek zauważył złote korony na głowach olbrzymek i obawiał się, że olbrzym zmieni zdanie co do nie zabijania ich. Więc około północy wstał, wziął czapki swoich braci i swoją własną, i bardzo cicho nałożył je na głowy siedmiu małych olbrzymek. Potem zdjął ich złote korony i włożył je na swoją głowę i głowy swoich braci. W ten sposób olbrzym pomyliłby chłopców ze swoimi córkami, a olbrzymki z chłopcami, których chciał zabić. Wszystko wydarzyło się tak, jak zaplanował.

BokRobot · Strona 18 / 25

Około północy olbrzym obudził się, zmartwiony, że odłożył zabicie chłopców na rano. Wyskoczył z łóżka i chwycił swój wielki nóż. „Zobaczmy, co porabiają te małe łobuziaki” – powiedział. „Nie chcę robić dwóch wypraw”. Macając, poszedł do pokoju córek i podszedł do łóżka, w którym spali chłopcy. Wszyscy spali twardo, z wyjątkiem Paluszka, który przeraził się, gdy poczuł, jak olbrzym maca wokół jego głowy, tak jak to zrobił wcześniej z jego braćmi. Kiedy olbrzym dotknął złotych koron, powiedział: „Zrobiłbym niezłe zamieszanie! Musiałem wczoraj wypić za dużo”.

Macając, poszedł do pokoju córek i podszedł do łóżka, w którym spali chłopcy. Wszyscy spali twardo, z wyjątkiem Paluszka, który przeraził się, gdy poczuł, jak olbrzym maca wokół jego głowy, tak jak to zrobił wcześniej z jego braćmi. Kiedy olbrzym dotknął złotych koron, powiedział: „Zrobiłbym niezłe zamieszanie! Musiałem wczoraj wypić za dużo”.

BokRobot · Strona 19 / 25

Następnie podszedł do łóżka, w którym leżały dziewczynki. Kiedy wyczuł chłopięce czapeczki, powiedział: „Aha, moje małe łobuziaki! Jesteście tutaj? Do roboty!”

Ilustracja do Strona 19

I bez słowa poderżnął gardła wszystkim siedmiu swoim córkom.

Bardzo zadowolony z tego, co zrobił, wrócił do łóżka do żony. Gdy tylko Paluszek usłyszał chrapanie olbrzyma, obudził braci i kazał im ubrać się i iść za nim.

Wymknęli się do ogrodu, przeskoczyli mur i biegli prawie całą noc, trzęsąc się ze strachu, nie wiedząc, dokąd idą.

BokRobot · Strona 20 / 25

Kiedy olbrzym się obudził, powiedział do żony: „Idź na górę i ubierz tych młodych łobuzów, którzy przyszli zeszłej nocy”.

Olbrzymka była zaskoczona dobrocią męża, nie zdając sobie sprawy, co ma na myśli. Myślała, że chce, aby ubrała ich w ich własne ubrania. Ale kiedy poszła na górę, przeraziła się, znajdując swoje siedem córek leżących martwych w kałuży krwi. Zemdlała, jak większość kobiet w takich sytuacjach. Olbrzym, martwiąc się, że żona zbyt długo nie wraca, poszedł jej pomóc. Był równie zszokowany jak jego żona na ten straszny widok.

BokRobot · Strona 21 / 25

„Ach! Co ja zrobiłem?” – zawołał. „Te przeklęte małe nędzniki zapłacą za to, i to natychmiast!”

Rzucił dzbanek wody w twarz żony, aby ją ocucić, i powiedział: „Szybko, daj mi moje siedmiomilowe buty, żebym mógł ich złapać!”

Wyszedł na zewnątrz i biegł przez ogromne odległości, szukając wszędzie. W końcu dotarł na tę samą drogę, gdzie były dzieci, nie dalej niż sto kroków od domu ich ojca. Zobaczyły olbrzyma, który robił krok z góry na górę i przekraczał rzeki, jakby były małymi strumykami. Mały Paluszek dostrzegł w pobliżu wydrążoną skałę i kazał braciom schować się w środku. Sam też się wcisnął i obserwował, co się wydarzy.

BokRobot · Strona 22 / 25

Olbrzym był bardzo zmęczony długą, bezowocną podróżą (te siedmiomilowe buty naprawdę wyczerpują użytkownika) i postanowił odpocząć. Przez przypadek usiadł na tej samej skale, pod którą ukrywali się chłopcy. Był tak wyczerpany, że zasnął i wkrótce zaczął chrapać tak głośno, że dzieci były równie przerażone, jak wtedy, gdy trzymał nóż. Ale Paluszek był odważniejszy od swoich braci. Kazał im natychmiast uciekać do domu, podczas gdy olbrzym twardo spał, i nie martwić się o niego.

Ilustracja do Strona 22

Posłuchali jego rady i pospiesznie wrócili do domu.

Kciuk podkradł się do olbrzyma, delikatnie ściągnął mu buty i włożył je na siebie. Buty były ogromne i długie, ale ponieważ były magiczne, mogły rosnąć lub kurczyć się, aby pasować na każdego, kto je nosił. Pasowały więc idealnie na stopy i nogi Kciuka, jakby były zrobione dla niego.

BokRobot · Strona 23 / 25

Poszedł prosto do domu olbrzyma, gdzie zastał olbrzymkę gorzko płaczącą nad swoimi martwymi córkami. „Twój mąż”, powiedział Kciuk, „jest w wielkim niebezpieczeństwie.

Został schwytany przez bandę złodziei, którzy przysięgli go zabić, chyba że odda im całe swoje złoto i srebro.

Gdy już trzymali mu sztylety przy gardle, zobaczył mnie i poprosił, abym przyszedł ci powiedzieć. Powiedział, że musisz mi oddać wszystko, co posiada, niczego nie zatrzymując, bo inaczej zabiją go bez litości.

BokRobot · Strona 24 / 25

Ponieważ czasu jest mało, pożyczył mi swoje buty (jak widzisz), abym mógł się spieszyć i aby udowodnić, że mówię prawdę.

Biedna kobieta była tak przerażona, że oddała mu cały skarb olbrzyma. Mimo że olbrzym jadł małe dzieci, był dobrym mężem. Paluszek wziął wszystkie pieniądze i wrócił do domu swego ojca, gdzie został przyjęty z wielką radością.

Teraz niektórzy ludzie nie zgadzają się z tą częścią. Mówią, że Mały Paluszek wcale nie okradł olbrzyma i że wziął tylko buty, ponieważ uważał, że to sprawiedliwe, skoro olbrzym używał ich tylko do gonienia dzieci.

Ilustracja do Strona 24

Ci ludzie twierdzą, że wiedzą to na pewno, ponieważ często jedli i pili w domu drwala. Mówią, że po wzięciu butów Mały Paluszek udał się na dwór. Tam dowiedział się, że król martwił się o armię oddaloną o dwieście lig i o wynik bitwy.

BokRobot · Strona 25 / 25

Więc Mały Paluch poszedł do króla i powiedział, że jeśli król sobie życzy, może przynieść wieści z armii przed zapadnięciem nocy. Król obiecał mu dużą sumę pieniędzy. Mały Paluch dotrzymał słowa i wrócił tej samej nocy z wiadomościami.

Ta pierwsza misja dała mu rozgłos i mógł uzyskać wszystko, czego chciał. Król dobrze mu płacił za dostarczanie rozkazów do armii, a wiele dam płaciło mu za przynoszenie wieści od swoich ukochanych. To był jego największy zysk.

Niektóre zamężne kobiety również wysyłały przez niego listy do swoich mężów, ale płaciły tak słabo, że nie zawracał sobie głowy liczeniem tych pieniędzy. Po pewnym czasie pracy jako posłaniec i zdobyciu wielkiego bogactwa wrócił do ojca, gdzie wszyscy byli przeszczęśliwi, widząc go.

Uposażył całą rodzinę, kupił stanowiska dla ojca i braci, i wszyscy żyli w dostatku. A on sam stał się wielkim faworytem króla.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like