Prometeusz

BokRobot leseutgave

Bøker

Gratis

Prometeusz

830 ord
PrometeuszUruchomiono: 2026-08-10 06:00Side 1 / 3

Prometeusz

Wiele, wiele wieków temu żyło dwóch braci. Jeden nazywał się Prometeusz, co oznacza Przezorność, a drugi Epimeteusz, co oznacza Późny Namysł. Byli synami Tytanów, potężnych olbrzymów, którzy walczyli przeciwko Jowiszowi i zostali wysłani w kajdanach do wielkiego więzienia świata podziemnego. Ale z jakiegoś powodu ci dwaj bracia uniknęli kary.

Illustrasjon til Prometeusz

Prometeusz jednak nie dbał o próżniacze życie wśród bogów na górze Olimp. Wolał spędzać czas na ziemi, pomagając ludziom znajdować łatwiejsze i lepsze sposoby życia. Dzieci ziemi bowiem nie były szczęśliwe tak jak w złotych czasach, gdy panował Saturn. Rzeczywiście, byli bardzo biedni, nędzni i zmarznięci, bez ognia, bez jedzenia i bez żadnego schronienia prócz marnych jaskiń.

"Z ogniem", pomyślał Prometeusz, "mogliby przynajmniej ogrzać ciała i ugotować jedzenie, a później mogliby zrobić narzędzia i zbudować sobie domy i cieszyć się częścią wygód bogów."

Więc Prometeusz poszedł do Jowisza i poprosił, aby mógł zanieść ogień na ziemię. Ale Jowisz potrząsnął głową w gniewie.

"Ogień, doprawdy!" wykrzyknął. "Gdyby ludzie mieli ogień, wkrótce staliby się równie silni i mądrzy jak my, którzy mieszkamy na Olimpie. Nigdy nie wyrażę na to zgody."

Prometeusz nie odpowiedział, ale nie porzucił swojego pomysłu pomagania ludziom. "Trzeba znaleźć inny sposób", pomyślał.

Pewnego dnia, gdy szedł wśród trzcin, złamał jedną i widząc, że jej wydrążona łodyga wypełniona jest suchym, miękkim rdzeniem, wykrzyknął:

"Nareszcie! W tym mogę przenieść ogień, a dzieci ludzkie otrzymają wielki dar mimo Jowisza."

Natychmiast, biorąc w ręce długą łodygę, wyruszył do siedziby słońca na dalekim wschodzie. Dotarł tam wczesnym rankiem, właśnie gdy rydwan Apollina miał rozpocząć swoją wędrówkę po niebie. Zapalił swoją trzcinę i pośpiesznie wrócił, starannie strzegąc cennej iskry ukrytej w wydrążonej łodydze.

PrometeuszSide 2 / 3

Potem pokazał ludziom, jak samodzielnie rozpalać ogień, i niedługo potem zaczęli czynić wszystkie te wspaniałe rzeczy, o których Prometeusz marzył. Nauczyli się gotować, oswajać zwierzęta, uprawiać pola, wydobywać cenne metale i przetapiać je na narzędzia i broń. Wyszli też ze swoich ciemnych i ponurych jaskiń i zbudowali sobie piękne domy z drewna i kamienia. I zamiast być smutnymi i nieszczęśliwymi, zaczęli się śmiać i śpiewać. "Oto złoty wiek powrócił", mówili.

Ale Jowisz nie był taki szczęśliwy. Widział, że ludzie z dniem każdym zyskują większą władzę, a ich pomyślność wprawiała go w gniew.

"Ten młody Tytan!" zawołał, gdy usłyszał, czego dokonał Prometeusz. "Ukarzę go."

Ale zanim ukarał Prometeusza, postanowił dokuczyć dzieciom ludzkim.

Illustrasjon til Prometeusz

Dał więc swojemu kowalowi, Wulkanowi, bryłę gliny i kazał mu uformować z niej kobietę. Gdy dzieło było skończone, zaniósł je na Olimp.

Jowisz zwołał innych bogów i nakazał, aby każdy dał jej jakiś dar. Jeden obdarzył ją urodą, inny dobrocią, inny umiejętnościami, jeszcze inny ciekawością i tak dalej. Jowisz sam dał jej dar życia, a nazwali ją Pandora, co oznacza "obdarzona wszystkim".

Potem Merkury, posłaniec bogów, wziął Pandorę i zaprowadził ją w dół zboczem góry do miejsca, gdzie mieszkali Prometeusz i jego brat.

"Epimeteuszu, oto piękna kobieta, którą Jowisz przysłał, aby została twoją żoną", powiedział.

Epimeteusz był zachwycony i wkrótce pokochał Pandorę bardzo głęboko, z powodu jej urody i dobroci.

Otóż Pandora przyniosła ze sobą jako dar od Jowisza złotą szkatułkę. Atena ostrzegła ją, aby nigdy nie otwierała pudełka, ale ona nie mogła powstrzymać się od zastanawiania się, co ono zawiera. Może kryły się w nim piękne klejnoty. Dlaczego miałyby się zmarnować?

W końcu nie mogła już dłużej powstrzymać swojej ciekawości. Otworzyła pudełko tylko odrobinę, aby zajrzeć do środka. Natychmiast rozległ się buczący, furkoczący dźwięk i zanim zdążyła zatrzasnąć wieko, dziesięć tysięcy brzydkich stworzonek wyskoczyło. Były to choroby i zmartwienia i bardzo się cieszyły, że są wolne.

Rozleciały się po całej ziemi, wchodząc do każdego domu i niosąc smutek i cierpienie wszędzie, gdzie się pojawiły.

PrometeuszSide 3 / 3

Jakże Jowisz musiał się śmiać, gdy zobaczył skutek ciekawości Pandory!

Wkrótce potem bóg postanowił, że nadszedł czas, aby ukarać Prometeusza. Wezwał Siłę i Moc i rozkazał im pochwycić Tytana i zanieść go na najwyższy szczyt gór Kaukazu. Potem posłał Wulkana, aby związał go żelaznymi łańcuchami, przykuwając ręce i stopy do skał. Wulkanowi było żal Prometeusza, ale nie odważył się sprzeciwić.

Illustrasjon til Prometeusz

Tak więc przyjaciel ludzkości leżał, nędznie związany, nagi na wichry, podczas gdy burze biły o niego, a orzeł szarpał jego wątrobę okrutnymi szponami. Ale Prometeusz nie wydał jęku mimo wszystkich cierpień. Rok po roku leżał w męce, a jednak nie skarżył się, nie błagał o litość ani nie żałował tego, co uczynił. Ludzie żałowali go, ale nie mogli nic zrobić.

Pewnego dnia piękna biała krowa przeszła przez górę i zatrzymała się, aby spojrzeć na Prometeusza smutnymi oczami.

"Znam cię", powiedział Prometeusz. "Jesteś Io, niegdyś piękna i szczęśliwa dziewczyna mieszkająca w Argos, skazana przez Jowisza i jego zazdrosną królową na błąkanie się po ziemi w tym przebraniu. Idź na południe, a potem na zachód, aż dojdziesz do wielkiej rzeki Nil. Tam znów staniesz się dziewczyną, piękniejszą niż kiedykolwiek, i wyjdziesz za mąż za króla tego kraju. A z twojego rodu narodzi się bohater, który zerwie moje łańcuchy i uwolni mnie."

Mijały wieki, a potem wielki bohater, Herkules, przybył na góry Kaukazu. Wspiął się na poszarpany szczyt, zabił srogiego orła i potężnymi ciosami zerwał łańcuchy, które krępowały przyjaciela ludzkości.

BokRobot

BokRobot

BokRobot samler bøker og eventyr du kan lese og utforske. Her finner du et stadig voksende utvalg, og du kan også lage dine egne bøker og eventyr.

Flere bøker du kanskje liker