H. A. GuerberMilon z Krotonu

BokRobot leseutgave

Bøker

Gratis

Milon z Krotonu

H. A. Guerber

343 ord
Milon z KrotonuUruchomiono: 2026-08-10 05:25Side 1 / 2

Milon z Krotonu

Illustrasjon til Milon z Krotonu

Wśród atletów, których posągi można było zobaczyć w Olimpii, był Milon, człowiek z Krotonu, jednej z greckich kolonii we Włoszech. Człowiek ten słynął z ogromnej siły i potrafił dźwigać bardzo ciężkie ciężary. Aby rozwinąć mięśnie i stać się silnym, ćwiczył się od chłopięcych lat i praktykował noszenie ciężarów, aż mógł unieść więcej niż jakikolwiek inny człowiek jego czasów.

Mówi się nam, że był tak gorliwy w swoich wysiłkach, aby stać się silnym, że codziennie nosił małe cielę, stopniowo zwiększając dystans. W miarę jak cielę rosło, Milon stawał się silniejszy, a jego mięśnie stały się tak potężne, że mógł z łatwością unieść zwierzę, gdy urosło ono do rozmiarów dorosłego wołu.

Aby zadowolić swoich towarzyszy i pokazać im, co potrafi, Milon raz niósł wołu przez kilka mil, a następnie, czując głód, zabił go jednym uderzeniem pięści, ugotował go i zjadł w całości podczas jednego posiłku. Innym razem Milon siedział z kilkoma towarzyszami w dość zniszczonym domu. Nagle zauważył, że dach się zapada. Wyciągnął swoje wielkie ramiona, rozłożył dłonie i przytrzymał dach, dopóki wszyscy jego towarzysze nie wybiegli z domu.

Dłonie Milona były tak silne, że gdy chwycił rydwan, nawet jedną ręką, cztery konie nie mogły go poruszyć, dopóki nie puścił. Oczywiście Milon był bardzo dumny ze swojej wielkiej siły, która jednak okazała się dla niego niefortunna i spowodowała jego śmierć.

Pewnego dnia, gdy był już bardzo stary, Milon wyszedł samotnie do lasu, gdzie pracowali drwale. Mężczyźni odeszli, zostawiając swoje kliny w niezwykle dużym pniu drzewa.

Milon, pamiętając swoją dawną siłę, przez chwilę patrzył na drzewo, a następnie, pewien, że z łatwością może je rozdzielić, wsunął palce w szczelinę. Przy pierwszym wysiłku drzewo rozstąpiło się nieco, a kliny wypadły; ale dwie połowy, zamiast rozdzielić się, nagle złączyły się z powrotem, a Milon znalazł swoje dłonie mocno uwięzione.

Na próżno walczył, na próżno wołał. Nie mógł ani się wyrwać, ani zwrócić niczyjej uwagi. Nadeszła noc, a wkrótce dzikie zwierzęta leśne zaczęły wychodzić ze swoich nor.

Milon z KrotonuSide 2 / 2
Illustrasjon til Milon z Krotonu

Znalazły uwięzionego atletę i, skacząc na niego, rozszarpały go na kawałki, ponieważ nie mógł się bronić, mimo całej swojej chełpliwie chwalonej siły.

BokRobot

BokRobot

BokRobot samler bøker og eventyr du kan lese og utforske. Her finner du et stadig voksende utvalg, og du kan også lage dine egne bøker og eventyr.

Flere bøker du kanskje liker